FAIL (the browser should render some flash content, not this).
W mediach i dla mediów
Na tej stronie znajdziesz zarówno oficjalne informacje dla mediów zainteresowanych naszą dzialalnością oraz dotychczas opublikowane materiały dotyczące Kościoła Jezusa Chrystusa w Krakowie.

"Po co komu dziesięcina?"

Bogaty ojciec wierzył w dawanie na cele religijne i charytatywne. Przeznaczał na nie dziesięć procent swoich przychodów brutto. Często mawiał: ‘Bóg nie musi nic otrzymywać, ale ludzie muszą dawać’. Obserwowałem przez lata, że wielu najbogatszych ludzi na świecie zaczynało karierę od nawyku oddawania ‘dziesięciny’. Bogaty ojciec był przekonany, że wiele swojego powodzenia finansowego zawdzięczał dziesięcinie. Mawiał także: ‘Bóg jest moim wspólnikiem. Jeśli nie płacisz wspólnikowi, przestaje pracować, za to ty musisz pracować dziesięć razy ciężej’”. (Robert Kiyosaki, autor wielu bestsellerowych poradników biznesowych z serii Bogaty ojciec, biedny ojciec)

Jakiś czas temu prasę i liczne fora internetowe zelektryzował artykuł o jednym z pabianickich Kościołów charyzmatycznych o znamiennym tytule Bóg chce dziesięć procent. Sekta dla bogatych. Tym, co najbardziej wzbudzało takie emocje był oczywiście wątek ekonomiczny, a szczególnie dziesięcina (przekazywanie jednej dziesiątej dochodów). Zapachniało średniowieczem. I co ciekawe, rzecz nie dotyczyła wcale prób przywrócenia dziesięciny przez Kościół Rzymskokatolicki, który pobierał je od wiernych w naszym kraju praktycznie od początku naszej państwowości aż po wiek XIX (dziesięcinę zniesiono w Galicji w 1848 roku, w Królestwie Polskim w 1864 roku, a w zaborze pruskim w 1865 roku), lecz nieznanej szerszemu gronu małej protestanckiej grupy. Niewiele osób zdaje sobie pewnie sprawę, że tak popularne w Kościele Rzymskokatolickim pięć przykazań kościelnych, w swojej pierwotnej, XV wiecznej wersji zawierały ich dziesięć, redukowane powoli w następnych stuleciach, a jeszcze w XIX wieku w niektórych diecezjach funkcjonowało szóste, nakładające na wiernych obowiązek oddawania dziesięcin Kościołowi (m. in. w przygotowanym przez papieża Piusa X wykazie przykazań kościelnych
dla diecezji rzymskiej).

Czy naprawdę ten temat powinien aż tak rozpalać dziennikarskie i czytelnicze emocje?

Do niedawna słowo dziesięcina kojarzyło się z zamierzchłą historią. Ale ostatnimi czasy można natrafić na nie w mało spodziewanych miejscach. W licznych poradnikach i poważnych książkach biznesowych, a nawet w materiałach różnych grup New Age zaleca się przeznaczanie 10% swoich dochodów na różne cele dobroczynne jako niezbędny warunek odniesienia sukcesu życiowego. Jakiś czas temu natknąłem się podczas surfowania po internecie na dyskusję na temat korzyści z wprowadzenia podatku liniowego, podczas której rozmówcy powoływali się na dobrodziejstwa dziesięciny (chyba każdy z nas zgodziłby się na podatki płacone w wysokości 10%?). Co ciekawe, w niewielu publikacjach jest wyjaśnione, skąd wzięła się idea przeznaczania tej akurat części dochodów na różne dobre cele.

 „Ten, kto ofiarowuje pieniądze, ma więcej pieniędzy. Zadziwiające jest, że ludzie, którzy ofiarowują dziesiątą część swoich dochodów, nigdy nie mają problemów z pieniędzmi. Nie tylko są szczęśliwsi, lecz także mają przez to więcej pieniędzy! Pytałem i siebie, i innych dlaczego tak jest. Jak to się dzieje, że ten, kto 10% swoich dochodów ofiarowuje, ma w sumie więcej niż ten, kto 100% zatrzymuje dla siebie? Jak może 90% oznaczać więcej niż 100%? Z pewnością mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem, na które nie ma naukowego wyjaśnienia. Nie wiem nawet, czy w ogóle można je logicznie wyjaśnić.” (Bodo Schäfer, autor wielu książek z dziedziny finansów, Droga do finansowej wolności)

Skąd ten pomysł?

Ponad cztery tysiące lat temu Abraham po zwycięstwie nad wrogami, którzy uprowadzili w niewolę jego bratanka z rodziną, oddał dziesięcinę kapłanowi Melchizedekowi. Dlaczego to zrobił? Zdaniem badaczy dla starożytnych mieszkańców krajów żyznego półksiężyca liczba dziesięć oznaczała pełnię, tak więc oddając dziesięcinę zeswojej zdobyczy zadeklarował w symboliczny sposób, iż wszystko należy do Boga.

 Dopiero w około 500 lat później dziesięcina staje się częścią prawa przyjętego przez Izrael pod Górą Synaj (najbardziej znaną częścią tego prawa jest dziesięć przykazań). Izraelici zostali zobowiązani do oddawania dziesięciny z płodów rolnych oraz zwierząt hodowlanych, jako znak zależności od Boga. Wprowadzony przez Prawo system dziesięcin był bardziej skomplikowany, gdyż Izraelici mieli obowiązek zbierania także dwóch innych rodzajów dziesięcin (dziesięcina, która miała być przeznaczana na uroczyste świętowanie podczas pielgrzymek do Świątyni w Jerozolimie oraz raz na trzy lata specjalna dziesięcina ofiarowywana potrzebującym, ze szczególnym uwzględnieniem wdów, sierot oraz obcych przybyszów).

Dziesięciny były przekazywane Lewitom (potomkowie Lewiego), których przeznaczeniem była służba religijna na rzecz świątyni. W odróżnieniu od reszty Izraelitów nie zajmowali się oni uprawą roli ani też hodowlą zwierząt, tak więc całe ich utrzymanie stanowiły dziesięciny. Lewici także oddawali dziesięciny od otrzymanych dziesięcin kapłanom. Tak więc system dziesięcin pozwalał utrzymać całą służbę świątynną. Co ciekawe, jeden z badaczy wyliczył, że każda rodzina Lewicka powinna była otrzymać około 27 dziesięcin od pozostałych Izraelitów. To pokazuje, że wynagrodzenie osób odpowiedzialnych za służbę religijną według Prawa było bardzo wysokie.

Niektórzy teologowie spierają się, czy dziesięcina była tylko związana z systemem funkcjonowania starotestamentowego Izraela doby świątyni. Co ciekawe, od czasu zburzenia świątyni w Judaizmie dziesięcina została zamieniona na „dobre uczynki” wobec potrzebujących (cedaka – sprawiedliwość połączona ze współczuciem), nie ograniczając ich tylko do 10%, które stanowi zalecane minimum. Co więc z nowotestamentowym chrześcijaństwem? Czy dziesięcina dotyczy Kościoła?

Pan Jezus w rozmowie z faryzeuszami stwierdza: „Lecz biada wam, faryzeusze, że dajecie dziesięcinę, (…), a pomijacie prawo i miłość Boga; a wszak należało i to czynić, i tamtego nie zaniechać.” (Ewangelia Łukasza 11:42).

W Liście do Hebrajczyków w długim wywodzie, wykazującym wyższość kapłaństwa Jezusa nad wywodzącym się z Prawa kapłaństwem Lewitów, przedstawiony jest ponadczasowy wymiar dziesięciny, którą jako pierwszy Abraham złożył Melchizedekowi, jednemu ze starotestamentowych typów Chrystusa: „W jednym wypadku biorą dziesięcinę śmiertelni ludzie, w drugim ten [Jezus], o którym złożono świadectwo, że żyje” (List do Hebrajczyków 7:8).

Dlaczego warto płacić dziesięcinę?

Idea dziesięciny wypływa ze zrozumienia, iż to Bóg jest właścicielem wszystkiego, co istnieje. To sposób na uczczenie Go i podkreślenie, że wszystko, co mam zawdzięczam Jemu i całą swoją ufność co do przyszłości składam na Niego. Dziesięcina jest także świadectwem naszego zaufania Bogu i naszej wierności. Oddając Bogu dziesięcinę deklaruję w ten sposób, że pragnę sferę finansową budować w oparciu o Boga i jego standardy. Apostoł Paweł napisał, iż od nas, „szafarzy tajemnic Bożych”, wymaga się tylko jednego – „żeby każdy okazał wierny” (zob. 1 List do Koryntian 4:1-2). Musimy także pamiętać, że dla chrześcijan wierność jako pożądana cecha jest jedną z najistotniejszych, gdyż każdy pragnie kiedyś usłyszeć od Boga formułę: „Dobrze sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości Pana swego” (Ewangelia Mateusza 25:21).

 

„Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę. I zabronię potem szarańczy pożerać wasze plony rolne, wasz winograd zaś w polu nie będzie bez owocu – mówi Pan Zastępów. Wszystkie narody będą was nazywać szczęśliwymi, bo będziecie krajem uroczym – mówi Pan Zastępów.” (Księga Malachiasza 3:10-12)



Alle co najistotniejsze, Bóg sam zapewnia, że oddawanie Mu dziesięcin wiąże się z konkretnymi profitami. Co ciekawe, tylko raz w Piśmie Świętym Bóg zachęca nas do wystawienia Go na próbę i tym właśnie są dziesięciny. Jeden z ostatnich starotestamentowych proroków, Malachiasz, podaje całą listę Bożych obietnic, które mają spełnić się wobec tych, którzy będą przynosili dziesięciny Bogu (w Starym Testamencie miejscem, do którego przynoszono dziesięciny była Świątynia, a po jej zburzeniu są przynoszone do kościoła, którego jesteśmy częścią).

 
Po pierwsze, Bóg obiecuje nam otwarcie nieba, a więc dostęp do wszystkiego, co posiada (zob. Ewangelia Mateusza 6:10; List do Efezjan 1:3).

Po drugie, mamy obietnicę doświadczania Bożego błogosławieństwa ponad miarę (zob. Ewangelia Jana 1:3; List do Filipian 4:19).

Po trzecie, Bóg w szczególny sposób będzie chronił przed wszelkim szkodnikiem efekty naszej pracy.

Po czwarte, będziemy oglądać obfite owoce naszej pracy (zob. Księga Powtórzonego Prawa 28:8 i 12).

Po piąte, nasze życie będzie piękne i będzie to zauważalne przez innych.

Bóg nie potrzebuje naszych pieniędzy ani innych dóbr materialnych, ponieważ i tak wszystko należy do Niego. Pragnie tylko jednego – ludzi, którzy w swoich sercach uznają Go za tego, kim jest – Wszechmogącego Boga. Wtedy może stać się partnerem człowieka, współdziałając z nim w każdym dobrym dziele. I tego dotyczy temat dziesięciny.

 

pobierz artykuł w wersji PDF

powrót


strona główna     ::    o nas     ::    aktualności    ::   historie    ::     FAQ    ::    dla mediów      ::     kontakt
Copyright 2006 © Kościół Jezusa Chrystusa w Krakowie. Wszelkie prawa zastrzeżone.